Bez dialogu, obniżenia poziomu sporu i nieufności, nie będzie dobrego rozwoju Polski!

Styczeń 1, 2018|

Wchodzimy w nowy 2018 rok z wielu oczekiwaniami i nadziejami. Otrzymujemy dużo najlepszych życzeń i sami je ślemy do wielu osób i środowisk. Święta Bożego Narodzenia i nowy rok to dobry czas by przy wyciszonych emocjach pomyśleć o tym, w jakiej Polsce chcielibyśmy żyć. Jest tutaj wiele kwestii fundamentalnie ważnych. Dla mnie szczególnie istotne jest odblokowanie dialogu, zwiększenie zaufania społecznego, zaniechanie wojny polsko-polskiej – by w rzetelnych sporach poszukiwać dobrych rozwiązań naszych problemów.

Jestem silnie przekonany, że nie będzie rozwoju społecznego i gospodarczego Polski takiego jaki byłby możliwy, bez dialogu i wzrostu wzajemnego zaufania. Nie spełni się oczekiwany rozwój demograficzny tylko poprzez silne wsparcie socjalne. Rodziny potrzebują także przestrzeni bezpieczeństwa w relacjach międzyludzkich, a nie nieustannego konfliktu i niepokoju. Polacy mieszkający czasowo poza granicami naszego kraju decydując o swoim miejscu pobytu biorą pod uwagę różne uwarunkowania, wśród których niebagatelne znaczenie ma spokój wewnętrzny kraju pochodzenia. Dla rozwoju gospodarczego niezbędny jest kapitał zaufania. Kraje, które cechuje wysoki poziom zaufania lepiej kooperują i szybciej się rozwijają.

Od sierpnia 1980, który był początkiem polskich i europejskich przemian politycznych, nasze państwo odzyskało zdolność do samostanowienia, upadł monopol władzy i reżym gospodarki centralistycznej, działa samorządność lokalna, obywatel ma o wiele większy wpływ na swoje życie i funkcjonowanie w społeczności, w której żyje, coraz lepiej wspieramy rodziny, jesteśmy zamożniejsi i z większą nadzieją możemy myśleć o przyszłości.

Jednak sytuacja w polskim życiu społeczno-politycznym nie jest satysfakcjonująca. Podziały wywołane przez ostry spór polityczny sięgnęły wyjątkowo głęboko. Dzielą się nie tylko środowiska polityczne, ale rodziny, biura, zakłady pracy, uczelnie, gremia związane z sztuką i rozrywką. Często etykietujemy osoby publiczne, lokując je po jednej lub drugiej stronie barykady. Często też rezygnujemy z samodzielnej refleksji na rzecz powtarzania zasłyszanych sloganów. Oceniamy nie, CO jest proponowane, ale KTOproponuje i od tego uzależniamy poparcie. Marnotrawimy bezcenne zasoby intelektualne, energię społeczną i entuzjazm obywateli. Ten trend trzeba przerwać!

Potrzebujemy dialogu, ponieważ życie w kraju, w którym panuje pokój społeczny bardziej sprzyja rozwojowi. Ponieważ pójście dalej tą drogą spowoduje, że budowanie przyszłości nad Wisłą będzie dla wielu młodych Polaków trudniejsze, a dla seniorów przykre. Ponieważ potrzebują tego polskie rodziny. Woła o to cała polska tkanka społeczna.

To moje przesłanie szczególnie do polityków i liderów opinii, kościołów i mediów u progu 2018 roku.

Share this Post: