Racja i relacja w odpowiedzialnym ojcostwie

Listopad 27, 2017|

Wystąpienie na konferencji TE Lokomotywa pt. „Zagrożenia rozwoju osobowości młodego człowieka na początku XXI wiekuHasło przewodnie Konferencji brzmi : RACJA CZY RELACJA?

Na konferencji kuratorów rodzinnych, poświęconej zagadnieniu współpracy z rodzicami nieletnich przestępców, jeden z kuratorów opowiedział taką oto historię: Przyszedłem na umówioną wizytę do rodziny, w której młody człowiek wszedł na drogę przestępczą. Otworzyła mi matka. Gdy wszedłem do salonu, siedzący na kanapie mężczyzna gwałtownie wstał i ruszył w stronę drzwi do sąsiedniego pokoju. Zorientowałem się, że był to ojciec chłopca o którym mieliśmy rozmawiać. Na moje pytanie czemu wychodzi, odparł, że to nie jego sprawa, a odpowiedzialność za wychowanie dziecka ponosi wyłącznie matka. W tym momencie właściwie ja również powinienem wyjść, bo poznałem przyczynę problemów młodego przestępcy.

Szanowni Państwo. Mój wykład zatytułowałem Racja i relacja w odpowiedzialnym ojcostwie. Wygłaszam go na sympozjum, którego celem jest uwrażliwienie dorosłych na zagrożenia czyhające na młodych ludzi, a także zastanowienie się nad sposobami profilaktyki i zaradzania problemom. Dlatego rozpocząłem od przywołania sytuacji skrajnej, która ilustruje główną tezę mojego przedłożenia. Brzmi ona następująco: odpowiedzialne ojcostwo jest skuteczną i sprawdzoną drogą do zapobiegania licznym zagrożeniom młodzieży w tym wchodzenia przez nich na drogę przestępczą. Moje wystąpienie składać się będzie z 3 części.

  1. Na początku pozwolę sobie zwrócić uwagę na wartość ojca jako moralnego wzorca i wychowawcy, którą potwierdza zarówno codzienne doświadczenie  jak badania nauk społecznych.
  2. W drugiej części wskażę na problemy współczesnych ojców.
  3. W konkluzji zwrócę uwagę na uwarunkowania „racji i relacji” w dialogu ojca z dzieckiem i zasugeruję co sami ojcowie mogą zrobić aby pomóc sobie w odbudowie odpowiedzialnego ojcostwa.  

ad. 1. Niezastąpiona rola ojca

Można by przytoczyć wiele badań dotyczących moralnego i wychowawczego wpływu ojca. Prof. Kazimierz Pospiszyl, zauważył, że na właściwy przebieg internalizacji norm moralnych przez chłopców wpływa identyfikacja ich z ojcem. Szanujący ojca chłopcy wykazują się skruchą po naruszeniu norm moralnych, a także gotowością do empatii. Najbardziej korzystna dla rozwoju uczuć moralnych u dziecka jest łagodna postawa wychowawcza ojca, połączona z okazywaną przez niego czułością. Uczucia moralne u dzieci rozwinięte są szczególnie wszechstronnie gdy ojciec liczy się z opinią dziecka. Na rozwoju moralnym synów odbija się szczególnie nieobecność ojca w rodzinie. W mniejszym stopniu przejawiają oni wówczas poczucie winy po naruszeniu różnego rodzaju norm moralnych, a ponadto są mniej skłonni do akceptowania upomnień. Istotna jest również kwestia dziedziczenia postaw agresywnych i przestępczych. Stwierdzono, że agresywny i impulsywny ojciec (skłonny do zachowań przestępczych) wytwarza podobne cechy u swych dzieci i to bez względu na ich płeć. Stopień agresji u dzieci jest uzależniony od metod oddziaływania wychowawczego ojca. Jeśli w oddziaływaniach tym występują elementy przemocy, to w taki sam sposób prawdopodobnie zachowywać się będzie dziecko. I odwrotnie, im bardziej łagodni ojcowie, tym mniejsza agresja wśród wychowywanych w ten sposób dzieci.

dr hab. Dorota Kornas-Biela stwierdziła, że młody mężczyzna uczy się od ojca jak być silnym i odpowiedzialnym mężczyzną, dobrym ojcem, jak okazywać szacunek kobietom natomiast negatywne wzorce męskości sprzyjają rozlicznym kontaktom seksualnym, przemocy fizycznej lub słownej, używaniu wulgaryzmów, używkom. Z kolei młoda kobieta uczy się od ojca jak mężczyźni powinni ją kochać, szanować i traktować, a także jak powinna odnosić się do mężczyzn. Gdy ojciec jest nieobecny, groźny, chłodny, obojętny, młoda kobieta częściej szuka mężczyzny dzięki któremu zaspokoi potrzeby zaniedbane przez tatę. W skrajnych wypadkach jest wyjątkowo wrażliwa na zainteresowanie kolegów, wchodzi w związki zależnościowe, grozi jej prostytucja.

Stwierdzenia polskich naukowców potwierdzają badania amerykańskie. Według dociekań licznych autorów i instytucji badawczych z USA, stwierdza się, że młodzież żyjąca w niepełnych rodzinach jest bardziej narażona na nadużywanie alkoholu , a także na rozpoczęcie jego spożywania w młodszym wieku niż dzieci wychowywane w pełnych rodzinach. Ponadto dzieci pozbawione ojców są dużo bardziej podatne na nadużywanie narkotyków,  samobójstwo, słabe wyniki w szkole, nastoletnią ciążę i przestępczość. W porównaniu do rówieśników żyjących z obojgiem rodziców biologicznych, synowie i córki rozwiedzionych lub żyjących w separacji rodziców wykazują znacznie więcej problemów behawioralnych zaś córki rozwiedzionych lub będących w separacji matek wykazują znacznie wyższą liczbę problemów przystosowawczych takich jak niepokój lub depresja.

Powyższe stwierdzenia, ujęte od strony pozytywnej pokazują jak ważną i niezastąpioną rolę odgrywa w życiu dziecka tata. Zapewnia dziecku dorastanie w poczuciu bezpieczeństwa i stabilności. Ułatwia zaspokojenie podstawowych i wyższych potrzeb emocjonalnych i intelektualnych. Umożliwia utożsamienie się z własną płcią i efektywne podejmowanie ról społecznych. Czy współcześni ojcowie wywiązują się z tych odpowiedzialnych zadań?

ad 2. Kryzys ojcostwa

Śledząc analizy ekspertów oraz na bazie własnego wieloletniego doświadczenia pracy jako kuratora sądowego, zgadzam się ze stwierdzeniem, że współcześnie w naszym kręgu cywilizacyjnym mamy do czynienia z rozpowszechnionym na szeroką skalę kryzysem ojcostwa. Wyraża się on w wielorakiej nieobecności ojca w rodzinie. Począwszy od nieobecności fizycznej (rozwód, śmierć, emigracja) poprzez nieobecność psychiczną i emocjonalną (pracoholizm, nałogi, relacje pozamałżeńskie) aż po swoistą dezercję wychowawczą, której przykład przedstawiłem na początku wystąpienia.

Prof. Kazimierz Korab wskazuje na 3 podstawowe przejawy kryzysu ojcostwa: po pierwsze coraz więcej mężczyzn w coraz mniejszym stopniu identyfikuje się z rodziną jako głównym celem swego życia. Po drugie osłabiona została w skali masowej identyfikacja mężczyzn z własnymi dziećmi. Po trzecie współczesny chłopiec z trudnością znajduje dziś ideał mężczyzny, co niekorzystnie rokuje dla dalszego rozwoju zjawiska.

Wśród przyczyn kryzysu ojcostwa m.in. dr Mikołaj Gębka, o. Józef Augustyn, Prof. Kazimierz Korab wskazują:

  • proces industrializacji oraz urbanizacja wymuszające oddzielenie ojca od domu, co skutkuje niemożnością przekazywania schedy zawodowej dzieciom, zatraceniem dawnych sposobów wartościowania, ubytek czasu spędzanego w rodzinie itd.
  • Drugim czynnikiem powodującym kryzys ojcostwa jest emancypacja kobiet, która wiąże się z podjęciem przez nie pracy zawodowej. Ojciec traci rolę jedynego czy głównego żywiciela rodziny i przez to spada również jego odpowiedzialność za losy wspólnoty.
  • Trzecią przyczyną wpływającą na omawiane zjawisko jest bunt młodych przeciw autorytetowi starszych. Odrzucenie autorytetu dorosłych, a szczególnie ojca, spowodowane może być min. brakiem sukcesów ojca w pracy zawodowej, a często również krytyką ze strony żony. Taki ojciec jawi się dzieciom jak osoba słaba, mało znacząca, po prostu niewarta naśladowania.
  • Zjawisko określane jako globalne zakwestionowanie doświadczenia religijnego i duchowego stanowi kolejną przyczynę rozważanego kryzysu. Zjawisko to, jak pisze o. Józef Augustyn wywodzi się jeszcze z czasów oświecenia. Odrzucenie Boga jako Ojca wszystkich ludzi tak naprawdę nie jest niczym innym jak odrzuceniem ziemskiego ojcostwa.
  • Bez wątpienia ważny wpływ na tożsamość mężczyzny miały dwudziestowieczne systemy totalitarne. Niszczyły one bowiem moralność mężczyzny, podkopywały jego dumę i poczucie wartości, łamały sumienia, żądając bezwzględnej uległości.. Uległy mężczyzna wracał do domu sfrustrowany i bezradny, co nie pomagało w tym, by był dobrym mężem czy ojcem.
  • Dostrzec też warto preferencyjne traktowanie kobiet w porównaniu do mężczyzn np. w prawie emerytalnym.
  • Nie sposób pominąć również kryzysu tradycyjnych ról i cech związanych z płciami. Kryzys męskości (a także kobiecości) spowodował, że mężczyźni częściowo zatracili tradycyjnie męskie cechy takie jak stanowczość, stałość, siła, decyzyjność, konsekwencja itd. Przemieszanie ról doprowadziło do schematu rozumienia ojca jako „mamy bis” co ostatecznie rozmyło tożsamość współczesnych ojców.

Uwzględniając wymienione przejawy i przyczyny kryzysu ojcostwa należy stwierdzić, że współczesnym mężczyznom, będącym rodzicami nie jest łatwo nawiązać skuteczny dialog ze swoimi dziećmi. Brakuje na to czasu, poczucia pewności, autorytetu a także wiedzy jak to czynić. Zwłaszcza w jaki sposób uwzględnić interesujące nas czynniki RACJI i RELACJI.

ad 3. Racja i relacja w dialogu wychowawczym

 

Gdy rodzi się dziecko, tata ma zawsze rację. Jest dla dziecka bohaterem i autorytetem. Stanowi klucz do zrozumienia otaczającej rzeczywistości. Jest obrazem Boga, prawodawcą, reprezentantem tego „co naprawdę się liczy”. Stopniowo racja taty bywa poddawana próbie i kwestionowana. Początkowo dziecko buntując się przeciw ojcu, robi to niejako wbrew sobie, wypróbowuje jak daleko może się posunąć. Potem – jako nastolatek – nabiera coraz większego krytycyzmu i dostrzega realne słabości taty. Zauważa, że ojciec wcale nie wie wszystkiego a także to, że potrafi zawieść, nie dotrzymać obietnicy, nie spełnić pokładanych oczekiwań itd. Szukając odpowiedzi na własne pytania nie zawsze zgadza się z odpowiedziami udzielanymi przez ojca. Co wtedy?

Wówczas kluczową rolę odgrywa właśnie relacja. Jeśli ojcu uda się w dzieciństwie zbudować mocną i dojrzałą więź z synem lub córką, wówczas w okresie „burz i zawirowań”, mimo różnic pokoleniowych i kryzysu autorytetu, pozostaje szansa na kontynuację porozumienia i skuteczne oddziaływanie wychowawcze. Co powinien zrobić ojciec, by ją zbudować? Według wieloletnich i szeroko zakrojonych badań dr Kena Canfielda z USA budowanie skutecznej relacji z dzieckiem domaga się przede wszystkim zaangażowania. Ojciec powinien świadomie zgodzić się na własne ojcostwo, odkryć w nim źródło spełnienia i satysfakcji życiowej, uczynić „najważniejszą karierą w swoim męskim życiu”. W praktyce oznacza to planowanie i przeżywanie czasu nastawionego stricte na budowanie więzi z dzieckiem. Po drugie niezbędna jest znajomość własnych dzieci – ich indywidualnych cech, kultury w której się obracają, zainteresowań, sposobu funkcjonowania w społeczności, talentów, predyspozycji itp. Jest wtedy o czym porozmawiać, jest do czego się odwołać przedstawiając własne argumenty i racje.

Istotną rolę odgrywa również stałość rozumiana jako stabilność charakteru i zachowań, zdolność do dotrzymywania obietnic, panowanie nad własnymi emocjami, przewidywalność. Dziecko nie może przecież uznać autorytetu taty, który jest chwiejny. Istotną wartość ma również opiekuńczość oraz zdolność do zapewnienia dziecku i rodzinie bezpieczeństwa (w tym materialnego). Nie chodzi o perfekcję, lecz o to, by młody człowiek widział, że tata naprawdę się stara.

Kluczową rolę w budowaniu odniesienia ojciec – dziecko, odgrywa niewątpliwie relacja ojciec – matka. Chodzi tu o jakość więzi małżeńskiej ale również umiejętność zachowania jedności w wychowaniu oraz wzajemne wspieranie własnego autorytetu przez oboje rodziców. Niezbędne są także dla ojca kompetencje komunikacyjne, wśród których szczególnie podkreślić wypada zdolność do uważnego, aktywnego słuchania. Jako ostatnią z cech efektywnego ojca Ken Canfield wymienia aktywność na polu życia duchowego, obejmującą autentycznie przeżywane wartości religijno-moralne w które wprowadzane i do których inspirowane są dzieci poprzez przykład ojca, wspólne praktyki, tradycje i rytuały.    

Zbudowana na takich kompetencjach relacja rokuje szansę na przyjęcie przez młodego człowieka racji ojca nawet w okresie dorosłości. Co więcej: dzięki tej relacji, tato zyskuje szansę na to, że jego racje przetrwają przez pokolenia, stanowiąc inspirację dla wychowania wnuków czy prawnuków.

Umiejętności, które przed chwilą wymieniłem można się nauczyć – najlepiej na przykładzie własnego ojca, a jeśli się nie da to od innych mężczyzn lub ekspertów w dziedzinie rodzinno-wychowawczej. Bycie dobrym ojcem, jak każda dziedzina życia, wymaga rzetelnej wiedzy, umiejętności i praktyki. Największą ze znanych mi społeczności służących formowaniu się współczesnych ojców jest polska inicjatywa tato.net, której nazwa pochodzi od adresu strony internetowej www.tato.net Ojcowie uczestniczą w warsztatach, biorą udział w konferencjach, spędzają wakacyjny czas z dziećmi, a także wspierają się na co dzień w ojcowskich klubach. Będąc regularnym uczestnikiem międzynarodowych forów tato.net przeżyłem w swoim czasie wzruszający moment, gdy prawie tysiąc mężczyzn składało ślubowanie, którego celem było rozpoczęcie nowego etapu budowania relacji z dziećmi. Takie wydarzenia napawają nadzieją, że autorytet ojca we współczesnej rodzinie i społeczeństwie nie zginie i odpowiedzialne ojcostwo nadal będzie najlepszą profilaktyką wobec zagrożeń współczesnego młodego człowieka. Fragmentem tego ślubowania pozwolę sobie zakończyć moje wystąpienie.

Dziś deklaruję wzięcie pełnej odpowiedzialności za moje ojcostwo. Uznaję je jako swoje powołanie i misję. Wierzę, że po to właśnie pojawiłem się na świecie, by dać życie moim dzieciom i poświęcić im wszystko co we mnie najlepsze. W związku z tym deklaruję:

  1.   Utrzymywać wysoki poziom osobistego zaangażowania w sprawy wynikające z mojego ojcostwa.
  2.   Poznawać właściwości charakterystyczne dla każdego z dzieci oraz to, czego oczekiwać od nich odpowiednio do wieku.
  3.   Być konsekwentny w stosunku do moich dzieci, jeśli chodzi o słowność, zwyczaje i zachowanie.
  4.   Panować nad kryzysami w konstruktywny sposób i zabezpieczać potrzeby finansowe mojego domu.
  5.   Usilnie pracować i czuwać nad ożywianiem silnych więzów małżeńskich z moją żoną.
  6.   Aktywnie słuchać moich dzieci i pozwalać im wyrażać ich myśli, emocje i obawy.
  7.   Bezpośrednio angażować się w zapewnienie warunków do duchowego rozwoju dzieci.

 

Wszystko to, świadomy własnej słabości, nadzieję pokładając w Opatrzności , innych ojców o wsparcie i pomoc prosząc… DEKLARUJĘ I PRZYRZEKAM!

Share this Post: